Spódniczka mini, czyli o tym, kiedy kończy się dobry smak

0
47

W kulturze funkcjonuje kilka niepisanych zasad, które wyznaczają granice dobrego smaku minispódniczki

Trudno o większy atrybut zmysłowej kobiecości jak spódniczka mini. Równać się z nią może co najwyżej czerwona szminka i niebotycznie wysokie obcasy. Jednak nie zawsze im krótsza spódniczka tym lepiej.

Z tyłu liceum, z przodu muzeum

Znacie to powiedzenie? A ile z was uśmiechnęło się, kiedy zobaczyło jak w reklamie dziewczyna oburzona podchodzi do odwróconego tyłem chłopaka, który paraduje pod rękę z powabną blondynką, która okazuje się być jego mamą? To prawda, że wiek nie jest wypisany na czole, jednak lata zobowiązują. Kobieta z klasą, w pewnym wieku lub na określonym stanowisku nie pozwoli sobie na spódniczkę krótszą aniżeli przed kolano. Czasami po prostu nie przystoi. Nawet w czasie wolnym, po pracy, kiedy teoretycznie wolno więcej. Tym bardziej, że na rynku dostępnych jest wiele modeli, których długość będzie społecznie aprobowana. Najwygodniej zobaczyć w domu co internet ma do zaoferowania – poszukiwania warto rozpocząć od internetowej wyszukiwarki modowej zippni.pl. W zakładce „spódnice” można znaleźć niejedną interesującą spódnicę, która będzie stanowić świetną alternatywę dla mini.

Aby dobrze dobrać parametry

Nie opracowano jeszcze norm ISO, które mówiłyby jak długa powinna być spódniczka mini. Zazwyczaj mini kojarzona jest z obcisłym niczym druga skóra kawałkiem materiału w kolorze głębokiej czerni. Dla każdego rodzaju figury mini będzie miała nieco inną długość. Niższe i szczupłe panie mogą pozwolić sobie na krótszy model. Oczywistym jest, że wysokie kobiety powinny uważać i wybrać raczej nieco dłuższe modele. W porównaniu z niższymi dziewczynami te same modele mogą być po prostu zbyt krótkie. Kobietom z pełniejszymi kształtami doradza się wybór modeli o długości do połowy uda – w takiej bowiem nogi wyglądają korzystniej. Analogicznie ma się sprawa z rozkloszowanymi modelami.

Mniej nie zawsze znaczy więcej

Spódniczka mini sama w sobie jest ubraniem dosyć odważnym, które w znaczny sposób odsłania (niejednokrotnie ponętne) ciało. Aby z odsłanianiem nie przesadzić, dobrze jest zachować umiar w pozostałych elementach garderoby. jedna z zasad dobrego stylu mówi, że jeśli odsłaniamy jedną część ciała, to pozostałe ubieramy skromnie zakrywając. To znaczy: Jeśli nakładamy bluzkę z głębokim dekoltem, to ubieramy do niej spodnie. Jeśli zakładamy mini – na górę ubierzmy skromną bluz(k)ę. Jeśli spódniczkę mini ubieramy na wizytę na uczelni lub w urzędzie – pod spód powinny obowiązkowo powędrować skromne, kryjące rajstopy lub legginsy. Umiar i rozsądek powinien rządzić nawet w przypadku spódniczki mini. Oczywiście długość mini niedopuszczalna jest w kontekście religijnych i na oficjalnych uroczystościach państwowych.

Koniec wieńczy dzieło

Wreszcie, są okazje, kiedy mini jest dozwolona, nawet bez rajstop i z wysokimi obcasami. Wieczorne imprezy w klubie z tańcami do białego rana. Jednak nawet i w takich okolicznościach warto zachować klasę i umiar i nie decydować się na zbyt krótki model, który odsłoni bieliznę przy pierwszym skłonie lub wysiadaniu z samochodu. Kwestia bielizny, jaką wypada dobrać do spódniczki mini jest kwestią na inny, obszerniejszy artykuł. Rozważając powyższe kwestie, polecamy przyjrzeć się szerzej dostępnym w sklepach spódnicom, a dodatkowo odwiedzić również portal Zippini w celu wyboru odpowiedniego obuwia. Być może uda się znaleźć alternatywę i nie przejmować się pułapkami, jakie zastawia długość mini.

 
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge