Ponadczasowa mała czarna na każdą okazję

0
18

Mała czarna, to jest to! O tej sukience nie da się zapomnieć. Gości w szafie każdej z nas, przynajmniej jedna. Nigdy nie wychodzi z mody, choć czarny kolor zwykle budzi w nas różne odczucia. Rokrocznie moda przedstawia nowe fasony, łączenia kolorów i żywe wzory. Mała czarna to jednak klasyka, którą można przy pomocy dodatków przemienić w suknię wieczorową, codzienną lub do pracy. Jakie możliwości oferuje minimalistyczna sukienka?

Na wieczór i na randkę

Wieczorowe stylizacje lubią bazę w postaci klasyki, ale z miejscem na coś oryginalnego i dodającego charakteru. Podobnie jest z kreacjami na romantyczny wieczór. Nie chodzi bowiem o to, by wszystko naraz odsłaniać, lecz o umiarkowany stopień tajemnicy, chwilę na fantazję i wygląd, który wprost oszałamia. Te wszystkie cechy łączy w sobie ponadczasowa mała czarna.

Może być wykonana z gładkiego materiału, z subtelnym dekoltem, bez zbędnych detali. Dopasowana, ale nie nazbyt obcisła. Na ważny wieczór dobrać wystarczy do niej klasyczne szpilki na przykład z czerwoną podeszwą. Uzupełnieniem, zamiast barwnej podeszwy może być bransoletka na kostkę bądź specjalne łańcuszki ozdobne, zakładane na szpilkę w okolicy pięty i obcasa. Do tego zjawiskowa biżuteria i kopertówka w kontrastowym kolorze. Stylizacja gotowa!

Umiar w biznesie

W miejscu pracy nierzadko obowiązuje nas dress code. Są takie stanowiska, gdzie trzeba trzymać się ściśle określonych zasad, ale i w każdej branży obowiązują pewne wymogi. Zbyt głębokie dekolty, zbyt krótkie mini czy za wysokie obcasy, nie są ani gustowne, ani na miejscu. Mała czarna w miejscu pracy? Oczywiście, że tak! Choć to wersja bliższa mini, to jej długość wcale nie musi budzić wątpliwości przełożonych. Poza tym jednolita, uzupełniona o eleganckie czółenka i klasyczną torebkę, bez biżuterii bądź jedynie z delikatną ozdobą, idealnie nadaje się do miejsca pracy. Łączy w sobie elegancję, kobiecość i gust. W takim wydaniu wygląda po prostu profesjonalnie.

Na co dzień, na spacer i do kina

W codziennym wydaniu tę samą sukienkę można uzupełnić o tenisówki i torbę worek lub listonoszkę. W takiej wersji można wyjść na spacer, do kina, na zakupy, na spotkanie ze znajomymi bądź do pubu. Możliwości jest całkiem sporo, bo wszystko zależy od dodatków.

Pamiętajmy jedynie o tym, że materiał, fason i detale na małej czarnej, zadecydują o możliwości jej ubioru w danej sytuacji i w konkretne miejsce. Koronkowa, iście balowa suknia, nie będzie się komponowała z tenisówkami, a mała czarna o głębokim dekolcie czy odkrytych plecach, do tego z błyszczącymi elementami, przy niebotycznie wysokich szpilkach, może stać się niestety wulgarna, a przecież nie o to nam chodzi!

Tak czy siak, bez małej czarnej nasza garderoba nie ma racji bytu. To taki trend, który nigdy nie przemija, a będąc bazą daje duże pole do popisu miłośniczkom mody i stylu.

 
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge