Mrożenie szpinaku czy kupno świeżego?

0
209

Historia szpinaku jest całkiem bogata. Nam jednak przez długi czas przychodziło zmagać się z nieapetycznym i źle przygotowanym szpinakiem, głównie w dzieciństwie. A przecież mrożenie szpinaku, jak i kupno świeżego, a następnie odpowiednia preparacja, pozwala wydobyć wyjątkowy smak. Taki, który odpowiadać będzie zarówno naszym pociechom, jak i dorosłym. Warto poznać jego walory. Sprawdzić czy lepiej kupować mrożony, czy też może świeży? Czy zakupiony świeży lepiej zamrozić i móc go użyć w dowolnej chwili?

Mrożenie szpinaku i trochę jego historii

Szpinak znany był już w VI wieku w Persji. W Europie pojawił się około 10 stuleci później, a to za sprawą arabskich kupców. Kolejno wędrował przez Francję, Anglię, Hiszpanię czy Włochy. Dziś i my się nim zajadamy, choć droga do odkrycia jego walorów smakowych, była długa. Można stwierdzić, że była to wręcz droga przez mękę. Udowadniano olbrzymią zawartość żelaza w szpinaku, stąd rodzice niemalże na siłę wciskali go swoim dzieciom. Wtedy, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy, jak go przygotować, by był nie tyle zjadliwy, co naprawdę smaczny. Dziś jest inaczej.

Mrożenie szpinaku wzbudza w nas nieco wątpliwości. Dlaczego? Bo większość z nas żyje w przeświadczeniu, że najbardziej wartościowe i zdrowe, są tylko świeże produkty. W znamienitej większości przypadków tak jest, ale niekoniecznie ze szpinakiem. Świeże liście mają nieco więcej wartości niż mrożone. To fakt. Jednak świeży szpinak nim trafi na nasze stoły, przebywa naprawdę długą drogę. Ten, który zbiera się w celu mrożenia, zarówno całych liści, jak i sprasowanych kostek, bardzo szybko jest obrabiany w taki sposób.

Świeże liście szpinaku zanim zostaną zebrane, umyte i przetransportowane, mija dość długi czas. Okazuje się, że najczęściej mają w sobie mniej wartości niż szpinak mrożony, który niemalże bezpośrednio po zerwaniu został przygotowany do procesu mrożenia.

Jak i gdzie kupować

Niezależnie czy wybieramy mrożony, czy świeży, trzeba zwrócić uwagę na kilka aspektów. Jeśli zależy nam na świeżych liściach, musimy pamiętać o tym, by spożyć je nie później niż do 1 dnia licząc od momentu zakupu. Maksymalnie kilka dni można go przechowywać w takiej formie, w lodówce, gdy zostanie hermetycznie zamknięty.

W postaci mrożonej do wyboru mamy rozdrobnione, sprasowane kostki lub całe liście. Tutaj wybieramy wedle uznania, jak i potrawy, którą będziemy przyrządzać. Mrożone kostki nadają się idealnie do robienia rozmaitych farszów. Całe liście po rozmrożeniu można użyć do dań, które mają zachwycać również pod względem wizualnym.

Kupujmy najlepiej w sprawdzonych miejscach. Unikajmy szpinaku świeżego, który ma bardzo miękkie łodyżki i wzbudzające wątpliwości liście. Jeśli pojawiają się na nich plamy, jest zwiędły, najpewniej jest daleki od świeżego. W przypadku mrożonego można postawić na pakowany bądź kupowany na wagę.

Mrożenie szpinaku świeżego sprawdzi się, jeśli chcemy samodzielnie wybrać najlepsze liście. Ładne, nie uwiędłe i aromatyczne. Reszta pozostaje w naszych rękach i przepisach, którymi dysponujemy.

 
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

CommentLuv badge